Nic nie przekonuje mnie bardziej do teorii ewolucji i naszego pokrewieństwa z małpami, niż obserwacja dzieci podczas zabaw na linkach, drabinkach, zwisach, kółkach i wszelkich obiektach po których można się wspinać, zwisać, bujać i spektakularnie spadać ?

Coraz częściej w pokojach dla dzieci próbujemy z Rodzicami wygospodarować przestrzeń na przyrządy gimnastyczne, ścianki wspinaczkowe, linki, drabinki, albo przynajmniej huśtawki czy bujające się kule. To nie tylko dobry pomysł, by ruszyć małolaty sprzed monitorów, wyprostować im plecy, czy rozciągnąć stawy… ale super koncepcja na niepowtarzalny charakter pokoju i ciekawą dekorację.

Pokoje dla dzieciaków same w sobie najczęściej są już FIT bo zwykle to pomieszczenia małe, chude i ciasne 🙂 raczej rzadko niestety dysponujemy „opasłą” przestrzenią do zagospodarowania dla najmłodszych lokatorów. Jednak prawie w każdym pokoju da się wcisnąć jakiś małpi bajer. U jednego z ostatnich Klientów, nie starczyło miejsca na szaleństwa, więc drabinka linowa zaczęła się na ścianie, przeszła przez sufit i trafiła do piętrowego łóżka 🙂

Da się, tylko trzeba chcieć i pozbyć się obaw, „że zleci”…

 

 

Komentarz

0

Co o tym sądzisz? :)