Pisałam TUTAJ, że lamperia wraca tryumfalnie do łask i zdobi wdzięcznie wnętrza, pomimo swego historycznego balastu estetycznego – była fuja a jest fajna!

Reinkarnacja lamperii sprawiła, że nabrała do siebie dystansu i wyluzowała sztywne dotychczas maniery. Krawędzie miewa postrzępione, rozmazane, roztarte, czasem koronkowe a czasem pofalowane, w geometryczne zygzaki, swobodne maźnięcia…. W pokojach dziecięcych poddaje się wszelkim przejawom rodzicielskiej kreatywności. Galeria lamperii kreatywnych i niedoskonałych poniżej :).

Nowa lamperia bywa również tolerancyjna dla nieudolności, remontowej i zezwala na niedoskonałości warsztatowe, czyniąc z nich atut. Można pohulać z wałkiem po ścianach i nikt się nie przyczepi, wszak takie są trendy! A nawet można całkowicie zlekceważyć poziomicę i pozwolić lamperii na swobodny lot ku wolności… Można też sprytnie zamaskować krzywizny listwą! Co wybieracie?

      

Foto wybór Pinterest

Komentarz

8
  1. Swoim wpisem pokazujesz, że to wcale nie musi być nudny element wystroju wnętrz. 😉

  2. Wolę klasycznie albo z tablicówką, czy tapetą. Myślę, że moda na „lamperię nieuczesaną” minie szybciej niż przyszła 😉

  3. Bardzo fajnie wygląda to połączenie błękitu i brzoskwini – kojarzy mi się z impresjonizmem, szczególnie niemiecki i zachodzącym latem słońcem. Sama mam w pokoju moich chłopaków nierównomierną lamperię na wzór morskich fal, jednak troszkę już mnie denerwuje tłumaczenie odwiedzającym, dlaczego tak a nie „standardowo”

    • Room Rebel

      hahaha 🙂 ja długo musiałam tłumaczyć dlaczego na podłodze mam beton? to tu jeszcze coś będzie? 🙂

  4. Iwona Siekierska

    Ja jednak wolałabym zamaskować listwą🙂 Lubię proste, uporządkowane i harmonijne wnętrza a niesymetryczne maziaje za bardzo by mnie rozpraszały

  5. Bardzo ciekawe pomysły 🙂 Nie pomyślałabym o kilku możliwościach, a prezentują się naprawdę pięknie 🙂

  6. Wygląda doskonale 😉 Muszę o takiej pomyśleć 🙂

  7. bardzo ciekawy tekst 🙂

Co o tym sądzisz? :)