Wychowano mnie w szacunku do starych przedmiotów, podziwie dla kunsztu dawnych mistrzów i zachwycie nad urodą śladów pozostawionych przez mijający czas. Jako dziecko uwielbiałam starocie, pchle targi, stragany na jarmarkach – wszędzie tam, gdzie spotykałam artefakty minionych epok. Równie antyczne i tajemnicze były dla małej dziewczynki srebrne łyżeczki z dwudziestolecia, co drzwi katedry na Wawelu. Dotykałam, muskałam, oglądałam… miałam wrażenie, że nawet zapach przedmiotów pochodzi z innego wymiaru. Wyobrażałam sobie ręce i narzędzia, które godzinami pracowały nad unikalnym detalem, dziś mechanicznie i bezrefleksyjnie klonowanym. Wymyślałam sobie historie o ludziach, którzy tych przedmiotów używali: czy były dla nich ważne, jakie odegrały role w ich losach…

Do dziś sporo zostało we mnie tamtej małej dziewczynki, która w zachwycie pochyla się nad pogiętą cukiernicą, przetartym fotelem lub wyszczerbionym lustrem. Staram się widzieć w przedmiotach ich młodość, czasy świetności a równocześnie wybiegać w przyszłość, znajdując nowe zastosowania. Sporo mam przedmiotów, które niczym zwierzaki ze schroniska znalazły u mnie dom i nowe życie. I gdybym miała się przeprowadzać, to właśnie one sprawią, że każdy nowy dom będzie z nimi mój 🙂

Równocześnie nie lubię wnętrz muzealnie sztywnych i oczywistych. Od jednorodnych kompletów wolę eklektyczne kolekcje. A najpiękniej taki dziki eklektyzm sprawdza się w pokojach dziecięcych!

I tu wreszcie sedno całego posta: stare meble w pokojach najmłodszych, to creme de la creme. Oczyszczone, przemalowane, oskrobane albo pozostawione całkowicie w stanie niedoskonałej kombinacji starości i zużycia – w każdej postaci wyglądają pięknie. Oczywiście należy zachować rozsądek i upewnić się, że mebel jest zdrowy, higieniczny i bezpieczny 🙂 nie ma robali, nie jest nasączony chemikaliami, nie pęka, nie kruszy się, nie rozpada pod ciężarem dziecka itp. Jeśli przechodzi „testy rodzicielskie” – warto go włączyć do dziecięcej przestrzeni. Oczywiście, jeśli ktoś woli i będzie się czuć lepiej, renowacja jest dopuszczalna :).

Taki mebel jest jeden jedyny na świecie, ma swoją tajemniczą historię i pobudza fantazję, jak emocjonująca opowieść dziadka przy kominku. Staje się niepowtarzalną ozdobą pokoju, pretekstem do pierwszych rozważań o historii, nakręca wyobraźnię i poczucie estetyki, a jak wybierzecie TEN właściwy egzemplarz i uwierzycie w jego magię, to być może, nawet uda się Wam trafić do Narnii albo jeszcze dalej… 🙂

Zdjęcia pochodzą ze złóż Pinteresta 🙂 

 

 

Komentarz

22
  1. Kocham antyki, a te inspiracje do pokoju dziecięcego – brak slow, sama szukam takie łóżko jak na pierwszym zdjęciu od dluzszego czasu, ale bezowocnie. Jak sie nazywa styl łóżka? Ludwikowskie? I gdzie najlepiej szukać takich antyków?

    • Room Rebel

      nie sugerowałabym się nazwą stylu, tylko szperałabym pod hasłami: łóżko drewniane, stare łóżko, łóżko piaskowane itp. czasem perełki śliczne wpadają i nie są nazywane profesjonalnie, stosownie do swej historii 🙂 serwisy aukcyjne dają przegląd co w całym kraju ale warto też szperać na lokalnych targach staroci, gdzie nadal można skarby za bezcen wypatrzyć. powodzenia!

  2. Bardzo podoba mi się ta niebieska szafa. Za to metalowe, kolorowe łóżeczka dla dzieci kojarzą mi się ze szpitalem.

  3. Piękne zdjęcia! Najbardziej podoba mi się łóżo z pierwszego i zamykane biureczko. Cuda!

  4. Uwielbiam takie mebelki! Pomimo licznych sprzeciwów w końcu udało mi się umieścić biuro w stylu vintage w pokoju dziecka. Nie było łatwo ale efekt jest niesamowity. Ponadto fajne dodatki w tym stylu i pokój wygląda rewelacyjnie 🙂

  5. Inspiracje są przepięknę, ednak jako mama malych dziewczynek stawim na minimalizm i fukcjonalnosc oraz duzo rozu 🙂

    • Room Rebel

      stare meble tez mogą być funkcjonalne 🙂 ale rozumiem stanowisko, zwłaszcza w kwestii różu 🙂 jako mama chłopca przełknęłam gwiezdne wojny ale przemyciłam 150 letnie krzesło 🙂

  6. Takie wykończenia wnętrz w pokojach dziecięcych przede wszystkim uczą i rozwijają wyobraznię. A to chyba największy atut… Dobrze się czytało.

  7. Ja bardzo lubię stare przedmioty maja duszę!!! Super tekst. Pozdrowienia ☺

  8. urszulaoliwek

    W dobie plastiku i mebli z dykty te aranżacje ze starymi meblami są przepiękne! Nigdy nie widziałam wcześniej takich pokoi dziecięcych. Sama mam w domu miszmasz antyków i gratów z targów staroci z nowoczesnymi meblami 😉

    • Room Rebel

      plastik też może być piękny – nie ma co się ograniczać, ale miksy i miszmasze są najlepsze bo niepowtarzalne 🙂

  9. Nie widziałam jeszcze starych mebli w pokoju dziecka. Trzeba przyznać, że mają woj urok. 🙂

  10. Świetne zdjęcia! Uwielbiam starocie 🙂

  11. Cudowne te zdjęcia i w ogóle pomysł na wykorzystanie starych mebli w dziecięcym pokoju! Chciałabym umieć w swoim mieszkaniu połączyć nowoczesność z takimi perełkami 🙂

    • Room Rebel

      trzeba zacząć po prostu 🙂 a może któraś inspiracja da się podkraść i zastosować? trzymam kciuki 🙂

  12. Uwielbiam stare meble! 😉 Odrestaurowałam dwie szafy i biurko na którym pracuję. W każdym pomieszczeniu mojego domu musi być coś „z duszą”. Udusiłabym się, gdyby całe mieszkanie było w meblach z sieciówki. Nauczyłam tej miłości też moją córcię. Ma w swoim pokoiku stolik-konsolę, którą dostała od babci, a obecnie jest to miejsce dla domku dla lalek, na ścianie kilka wiekowych ramek, które pozostały w stanie nienaruszonym i podobno pamiętają lata 50.

  13. Uwielbiam takie stare meble które nadają wnętrzu charakter 🙂

Co o tym sądzisz? :)