Dwa osobne pokoje dziecięce – zdawać by się mogło, że to gwarancja absolutnego szczęścia, a jednak niejedno czoło troskliwego rodzica marszczy się pod wpływem wątpliwości: czy rozdysponować pokoje pomiędzy dzieci, czy pomimo rozpusty metrażowej dzielić przestrzeń tematycznie i funkcjonalnie np. na wspólną sypialnię i wspólną bawialnię?

Poniżej kilka aspektów do przemyślenia przed podjęciem decyzji:

  • różnica wieku między dziećmi – im większa różnica (zwykle powyżej 3 lat), tym więcej przemawia za rozdzieleniem dzieciaków – mają różne potrzeby – starsze potrzebują przestrzeni i spokoju do nauki, młodsze mają tendencje do „rujnowania, niszczenia i przeszkadzania”. Płaczący nocami niemowlak nie jest mile widzianym współlokatorem nawet dla najbardziej wyrozumiałego kilkulatka. Ewentualna wprowadzka nowego dziecka do przestrzeni tego starszego powinna odbywać się dopiero, gdy jest szansa na zbliżenie ich rytmu dnia.
  • własny kąt – szczególnie starsze dzieci potrzebują więcej prywatności, swojej „bazy, schronu, norki” by się schować przed światem i pomarzyć, poczytać, podumać, odpocząć od wszystkich i wszystkiego. We wspólnej przestrzeni trudniej o taki luksus. Nawet jeśli dwa pokoje są współdzielone przez dzieci, ważne jest by wyznaczyć w nich wyraźnie prywatne strefy „wyłączności” – moje łóżko, moja komódka, moja półka, moja szuflada…
  • płeć – przy kilkulatkach w zasadzie nie ma to znaczenia ale z wiekiem pojawia się większa samoświadomość i naturalne rozdzielenie „chłopackich i dziewczyńskich” przestrzeni życiowych
  • relacja między rodzeństwem – bywa, że układy między rodzeństwem dalekie są od idealnych, wówczas lepiej pozwolić dzieciakom na zachowanie własnej przestrzeni i autonomii na dwóch odrębnych gruntach. W większości przypadków dzielenie przestrzeni zbliża i buduje więzi procentujące przez całe życie: zabawy, rozmowy, pocieszanie, sekrety przed rodzicami 🙂 Umieszczenie dzieci we wspólnej przestrzeni na siłę może jednak spowodować więcej sporów i negatywnych emocji: wspólna przestrzeń staje się powodem walk wewnątrz plemiennych bo jednak mimo więzów krwi, każdy broni autonomii.
  • nauka kompromisu – dzielenie przestrzeni i przedmiotów powoduje konieczność wypracowania przez dzieci wspólnych zasad i reguł, które w przyszłości zaowocuje większą łatwością w rozwiązywaniu sporów i układaniu relacji z ludźmi. To też nauka czekania na swoją kolej, dzielenia się, ustępowania, negocjacji.
  • poczucie bezpieczeństwa – świadomość, że nie są same z pokoju na wiele dzieci wpływa uspokajająco zwłaszcza w nocy, obecność rodzeństwa może dodawać odwagi.
  • zwyczaje codzienne – z punktu widzenia rodzica zdecydowanie łatwiej skontrolować i ogarnąć dzieci, gdy są w jednym pomieszczeniu i można potraktować je hurtem: czas wstawać, proszę posprzątać, a teraz poczytam Wam na dobranoc…
  • wspólne sprzęty – to argument ekonomiczny – niektóre elementy wyposażenia można kupić/zorganizować pojedynczo w przypadku łączonych pokoi np. duża szafa ubraniowa, jeden regał z książkami czy duży blat roboczy. W osobnych pokojach  wszystko musi być podwójne: od łóżka, szafy, przez biurka po elementy dekoracyjne „mamo, ja też chcę taki dywanik”…

Można też zastosować rozwiązanie, które dla mnie, z punktu widzenia wyzwania projektowego, jest fantastyczne i kosi wszelkie dylematy a przy okazji niesie mnóstwo radości – połączenie pokoików „tajemniczym przejściem„. Sekretne drzwiczki pomiędzy pokojami to wspaniałe rozwiązanie! Dzieciaki mają dwie odrębne przestrzenie, które jednak cały czas pozostają złączone i łatwo im utrzymywać kontakt, nawet wzrokowy, bez przechodzenia do kolejnych pomieszczeń. To rozwiązanie pozwala rozdzielić strefy bez ostatecznego zamykania ich.

Zwykle podział jest dość oczywisty: pierwszy pokój to sypialnia, a drugi to bawialnia z czasem ewoluująca w stronę pokoju do nauki/biblioteczki. Taki podział przestrzeni ułatwia utrzymanie porządku i sprzyja zachowaniu wspólnych rytuałów oraz wzmacnianiu więzi. Z czasem takie dwa pokoje łatwo zaadaptować na osobne z ewentualnie pozostawionym łącznikiem, dopóki dzieciom będzie on potrzebny 🙂

    

Foto: Pinterest

Komentarz

22
  1. Jestem osobą, która dzieliła w swoim dzieciństwie pokój i pamiętam jak zawsze marzyłam, żeby w końcu mieć pokój tylko dla siebie ale za to teraz z siostra mamy bardzo dobry kontakt. Fajnie, że teraz jest duzo sposobów na oddzielenie pokoju na dwie różne przestrzenie. 🙂

  2. Super fotki! U nas jest możliwość i dzieci mają osobne pokoje choć i tak na ogół przebywają w jednym, razem 🙂

    • Room Rebel

      no właśnie to zawsze zależy od dzieci i tylko rodzice potrafią ocenić, co jest najlepsze 🙂

  3. Pomysł z tajnymi przejściami jest super, chociaż myślę że lepiej się sprawdza w domu, niż w mieszkaniu 🙂 Co do wspólnego pokoju to jestem prawie na bieżąco, bo za miesiąc urodzę syna, a w maju córka skończy 3 lata i niestety (albo stety) będą mieć wspólny pokój. Sama pamiętam, że do 14 roku życia dzieliłam pokój z młodszym o 4 lata bratem i dopiero później miałam swój własny. Było to niekomfortowe ze względu na wiek i płeć – mieliśmy swoje sprawy, brat mi przeszkadzał w moich „dorosłych” sprawach… 🙂 Taka kolej rzeczy. Mam nadzieję ze moje dzieci wytrzymają ze sobą następnych kilka lat 🙂 pozdrawiam

    http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/

    • Room Rebel

      wytrzymają 🙂 a jak będziesz potrzebować inspiracji albo wsparcia w pokoikowych tematach, to zapraszam 🙂

  4. Ten regał super. Zawsze jako dziecko o takim marzyłam. Marzyłam również o swoim pokoju, mieszkanie ze starszym bratem było wtedy dla mnie nie do zniesienia 🙂

  5. Ależ świetne te pomysły! Moi synowie póki co razem, ale właśnie zastanawiam się nad jakimś podzieleniem ich dość dużego pokoju. Może wykorzystam któryś z tych pomysłów?

    • Room Rebel

      Fajnie 🙂 udanych realizacji 🙂 jakby potrzebna była pomoc, to polecam się 🙂

  6. Post mnie urzekł – i te urocze grafiki 🙂

  7. Bardzo przydstny wpis 😉

  8. Fajny post 🙂 i faktycznie jest to problem. Ja osobiście w dzieciństwie miałam pokój z siostrą a później mieliśmy osobne

    • Room Rebel

      to nie jest problem, tylko wyzwanie 🙂 wszystkim życzę wyłącznie takich dylematów życiowych 🙂 🙂 🙂

  9. Moim zdaniem dzieci powinny mieć osobne pokoje, jeśli jest oczywiście taka możliwość mieszkaniowa, ale od pewnego wieku. Gdy są mniejsze to chyba dla rozwoju dzieci lepiej żeby były razem

    • Room Rebel

      nie ma jednej recepty – każdy rodzic zna swoje dzieci najlepiej i będzie wiedział, co dla nich najlepsze. nie da się wszystkich dzieci potraktować schematycznie, dlatego tyle zróżnicowanych rozwiązań i możliwości kombinowania. 🙂

      • Zgadzam się z tym. To była jest i będzie zawsze subiektywna ocena. Ważne aby była zgodna z tym co się czuje i co będzie najlepsze dla dziecka. Póki co mam jedno dziecko i to 4 miesięczne więc na razie nie mam problemu ale kiedyś może… 🙂

        • Room Rebel

          dzieci szybko rosną 🙂 zapraszam częściej po inspiracje do przyszłego pokoi córci 🙂

  10. Jako, że mam starszą siostrę i zawsze miałyśmy razem pokój, tak bardzo wiem, co to znaczy marzyć o własnym pokoju… 😉 Regał – tajemne przejście – genialny! Pozdrawiam, Kasia

    • Room Rebel

      a ja jedynaczka zawsze marzyłam, by pokój z kimś dzielić i spać na piętrowych łóżkach 🙂

  11. Jeszcze raz dziękuje za wspaniale pokoiki moich córek :), RoomRebel znalazł idealne rozwiązanie, dziewczyny sa zachwycone (rodzice tez 🙂

    • Room Rebel

      dziękuję 🙂 portugalskie księżniczki zawsze są mile widzianymi klientkami 🙂 szykujemy siły na trzeci pokój – czekam na sygnał 🙂

  12. Taki regał z tajemniczym wejściem – o tym marzy chyba każde dziecko 🙂

Co o tym sądzisz? :)