Przyznaję, mam jazdę na białą podłogę. Od dawien dawna. Gdy zafundowałam sobie taką we własnym mieszkaniu 10 lat temu, znajomi pukali się w czoło, a teraz zupełnie przypadkiem w kilku wnętrzach biel wita od progu i to dosłownie od progu, bo właśnie na podłodze…

Biała podłoga jest fantastycznym rozwiązaniem w pokoju dziecięcym. Uwielbiam pokoje, które wyglądają, jak białe pudełeczka, w których kolorowy dziecięcy świat ma świetliste tło. Biała podłoga powiększa każde, nawet najmniejsze, pomieszczenie, dodaje mu lekkości i światła, które odbija więc jest go więcej niezależnie od pogody i pory roku, podkreśla walory estetyczne elementów wyposażenia, które lewitują w czystej przestrzeni.

Biała podłoga, przez niektórych krytykowana za sterylny laboratoryjny charakter, wcale nie musi tak wyglądać. Wszystko zależy od dodatków, mebli, koloru ścian, dywanów. Jest też, wbrew pozorom, przyjazna w utrzymaniu czystości: po pierwsze zachowuje się jak każda inna podłoga więc można traktować ją tak samo, po drugie wszelkie zabrudzenia spożywcze o jakimkolwiek zabarwieniu można szybko wychwycić zanim rozniosą się na mieszkanie, a po trzecie wcale nie widać na niej smug i zabrudzeń, które na ciemnych powierzchniach rażą i drażnią.

Odwagi! Biała podłoga jest po prostu piękna i to jest najważniejsze! 

 

Komentarz

0

Co o tym sądzisz? :)